![]() ![]() ![]() ![]() |
  |   |   | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Rozdział VII - KontenerAutor: Mike "Vendeta" Tarnowski
Silnik![]() ŚwieckoZ dawnego terminala odpraw zostało bardzo niewiele. Ot spory barek, myjnia i kilometr kwadratowy betnowej płyty. Kiedyś mogło na niej stać ponad setka ciężarówek, jednak wraz ze zniknięciem granicy zniknęła również potrzeba "przymusowego" postoju. Teraz, w zasięgu wzroku stoi zaledwie kilkanaście pojazdów. Cała okolica zasnuta jest delikatną mgłą i przeszywana co chwila gwizdem przejeżdżających na autostradzie pojazdów. W okolicy nie ma żadnego człowieka, choć nie umknął Waszej uwadze samochód zaparkowany obok naczepy z kontenerem. Nie trzeba być geniuszem by domyślić się, że towar który macie odebrać tam właśnie się znajduje. Miła atmosfera na placu terminala jest pozorna, bowiem w okolicy kręci się wielu funkcjonariuszy policji i oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Obserwatorzy ulokowani w wielu miejscach zameldują o pojawieniu się ciężarówki, jak również podadzą opisy osób które nią przyjechały. Dowodzący operacją przyjmie to ze zdumieniem, ponieważ spodziewanymi gośćmi mieli być Taje - Wietnamce, a nie jakieś "cholerne dresiarstwo". Rozkazy są jednak jasne. Należy zrobić wszystko by przestępcze podziemie dobrało się do amunicji i ją rozprowadziło po Warszawie. A to, że zakładano, że zrobią to Tajowie - tylko trochę miesza szyki. Ważne żeby zachować pozory i nie pozwolić na wpadkę. Gdy podeszliście bliżej samochodu, drzwi otworzyły się i wyszedł kompletnie łysy facet w skórzanym esesmańskim płaszczu. Z papierosem w ustach, podszedł do fixera. - Mało nie zamarzłem w samochodzie. Pokażę wam sprzęt. Jak zaczarowani podeszliście do kontenera. Mężczyzna wyciągnął pęk kluczy. Zdjął z kółka jeden z nich i włożył do kłodki. Po chwili drzwi stanęły otworem. W środku, jak okiem sięgnąć stały skrzynie z amunicją. Z obu brzegów kontenera, były wąskie przejścia umożliwiały dostanie się do najdalszej części kontenera. - Amunicja jest w skrzyniach. Tam na samym końcu jest broń ciężka, która zamawialiście : LAWy, HLAWy i ten, no... wyrzutnia przeciwlotnicza...Stinger III... Aha. Dwie sprawy. Facet zdjął jedną skrzynkę. - W imię przyjaźni i bardzo owocnej współpracy prezent od mojego szefa - Heckler und Koch MP7.
Poza tym oto dokumenty przewozowe, które pozwolą Wam bez przeszkód dostać się do Warszawy. *uśmiech* Podpisane przez samego Komendanta Głównego. Gracze otrzymąją dokument, który jest fałszywką. Mogą się zorientować po tym, że na dole papieru znajduje się podpis, w którym jest literówka. Informacja o tym, że ten dokument to lipa jest zapisana w kodzie paskowym. Żeby go odczytać potrzebne jest urządzenie, które znajduje się w pierwszym lepszym radiowozie do odczytywania danych z kodów kreskowych na ciele (kody takie mają byli więźniowe) bądź z dowodów osobistych i dokumentów pojazdu. Zawarta tam informacja w skrócie brzmi : "Niebezpieczni i uzbrojeni przestępcy. Nie zatrzymywać. Tajna operacja Policji". Niestety, na tym haki się nie kończą. Broń, którą otrzymał fixer, ma zmniejszony magazynek, ponieważ znajduje się w niej ukryty mikrofon i nadajnik. Oba zasilane są z beterii znajdującej się celowniku laserowym broni i siecią komórkową przekazywane do policyjnych specjalistów od nasłuchu. Oczywiście również kontener posiada lokalizator GPS i to sporego kalibru. Jest niewykrywalny tradycyjnymi metodami - jest bowiem częścią kontenera. ![]() W trakcie podróży Gracze trafią na patrol drogówki (niezaangażowanej w akcję). Rutynowa kontrola pojazdu pozwoli Policjantom odczytać informację zawartą w kodzie paskowym. Zgodnie z tą instrukcją - pozwolą ciężarówce odjechać. Sprzedaż i użytkowanie![]() ![]() Co dziesiąty pocisk karabinowy, co piętnasty pocisk pistoletowy, każdy pocisk wielkokalibrowy, oraz każdy egzemplarz broni ciężkiej wybuchają i zadają tyle samo obrażeń strzelcowi ile mają w statystykach (obrażenia normalne bez modyfikatorów). Żeby rozróżnić pociski rzut na Znajomość broni musi wynieść 35. Gdy Gracze znajdą cechę charakterystyczną dla zmodyfikowanej amunicji - trudność będzie wynosić 30. To bardzo dużo. Nimal niewykonalne jest sprawdzenie całości amunicji - jedne oględziny mogą trwać nawet 10 minut! Gdy Gracze zorientują się, że ICH amunicja to wielka lipa - policja, a dokładnie osoba, która wymyśliła całą operację - zastępca szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Strzeleckiego - Pan Borucki spróbuje się skontaktować z Fixerem, przedstawiając mu swoje ultimatum i wyjaśniając położenie w którym znaleźli się Gracze. Policja zapewni ochronę jego ludziom, jeśli dalej będzie z nimi współpracował. Jeśli tego nie zrobi : prokuratura wystąpi o jego zatrzymanie i sąd skaże drużynę na wieloletnie więzienie. Zrobi to z opóźnieniem, żeby niezadowoleni klienci zdążyli się wyżyć na "dresach" i ich szefie. Sytuacja, raczej bez wyjścia, skłoni Graczy do współpracy. Kulminacją tej współpracy będą odwiedzieny "MegaBoss`a". Megaboss![]() Zakończenie![]()
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |